niedziela, czerwca 15, 2008

NYC

Ostatnio na blogu Pawła Fortuny zobaczyłem fragment filmu Dym. Przypomniało mi to nowy jork - dziwne miejsce. Przylatujesz do nyc, wychodzisz z lotniska i już właściwie jesteś nowojorczykiem. Ludzie z całego świata się pałętają po ulicach, miasto żyje dwa-cztery-siedem i po prostu cały czas coś się dzieje.

Śmieszne, że kiedy tam byłem to przez sporą część czasu uważałem to miejsce za straszne, a teraz we wspomnieniach żyje jako coś cudownego. To wrażenie przekracza zwykłe ubarwianie przeszłości przez ludzką główkę. Wrócić bym tam chciał bardzo, choć z drugiej strony na pewno żyć bym tam nie chciał. Oprócz całego swojego uroku w tym mieście jest jakieś zło. NYC to dziwne miejsce.
Obrazek "http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/67/Mulberry_Street_NYC_c1900_LOC_3g04637u_edit.jpg/800px-Mulberry_Street_NYC_c1900_LOC_3g04637u_edit.jpg" nie może zostać wyświetlony, ponieważ zawiera błędy.

2 komentarze:

jah pisze...

genialne zdjęcie... niemal wszyscy na pierwszym planie wiedzą, że będą uwiecznieni :) dziś nie do pomyślenia.

MalaMoni pisze...

NYC to dziwne miejsce Skeletku, oj dziwne!! Musze stad zwiewac niebawem bo oszaleje na max...Pozdrawiam!