czwartek, czerwca 05, 2008

Magisterka napisana, oddana, zdenerwowana


Oddałem dzisiaj magisterkę. Oczywiście nie jestem z niej zadowolony. Byłbym, ale to wymagałoby dodatkowego miesiąca solidnej pracy. Nawet myślałem, czy nie wrześniować, ale po pierwsze jest parę innych rzeczy do zrobienia, a po drugie mówią, że nie warto... Zobaczymy.

Recenzent powiedział, że nic nie obiecuje. Podkreślał to. Wygląda na to, że większość recenzentów obiecuje :). No trudno.