środa, stycznia 02, 2008

A gdyby internet umarł?

Otwieram laptopa, chwilę gadam na gg, postanawiam zajrzeć do sieci, a tu taki obrazek:


Dla mnie to niezła lipa bo właściwie www używam tylko za pośrednictwem netvibes. Mam tam wszystkie kanały i odnośniki których używam. Niezła lipa by była jakbym musiał się przesiadać. Ponoć googlereader też dobry, ale wole mieć netwajbsowy sposób wyświetlania rssów.

Tak to jest mieć coś ulubionego w dynamicznej rzeczywistości internetu - nigdy nie wiadomo czy ci to jutro nie zniknie :)

A gdyby tak cała sieć umarła ?

8 komentarzy:

jamar pisze...

Gdyby wyłączyli internet to wówczas ludzie mieli by motywacje, żeby wynaleźć coś lepszego :)

Skeletto pisze...

Wyobraź sobie, że na świecie jest jakaś osoba, która ma jedną wielką wtyczkę do internetu i może ją pociągnąć. :) W ogóle to śmieszne sformułowanie: wyłączyć internet. :)

jamar pisze...

technicznie jest to niemożliwe i w tym cały sukces internetu

gdyby nie to, to już dawno ktoś by go wyłączył z np. powodów politycznych.

gdyby było takie miejsce, gdzie można to wyłączyć byłby to cel numer jeden wszystkiej maści terrorystów

myślę, że prędzej przestanie "działać" życie na Ziemi niż Internet :)

Skeletto pisze...

Rok 2098: swiat postnuklearny - cale zycie zniszczone, jedyne co pozostało to kawałki sieci i boty spamujace walczace z filtrami antyspamowymi - rozpoczęła sie nowa ewolucja ! :)

jah pisze...

masakryczna wizja... Są prognozy, że internet się rozwali z powodu przeciążenia. Słyszałem też prognozy, że przyszłość to zamknięte sieci...

jamar pisze...

Zamknięte sieci to by było cofnięcie się w czasie o 20 lat.

i... znowu ktoś by wpadł na pomysł, żeby te zamknięte sieci połączyć ze sobą na wzór Internetu

a jeśli chodzi o wizje, to w tym momencie są wizje na wszystko. Na koniec ropy, zgaśniecie słona, ocieplenie/ochłodzenie klimatu, inwazje kosmitów, itp Dołącza do nich też wizją przeciążenia internetu, w którym to już dzisiaj 80% ruchu generuje spam i różnej maści roboty indeksujące, które nikomu nie służą.

Myślę, że doczekać się jednak możemy reglamentacji internetu. Tzn będą limity transferu na kraje, itp coś jak obecnie limity zanieczyszczeń. Było by to smutne, ale może nieuniknione

Skeletto pisze...

eee reglamentacja to raczej nie - światłowody to ogromna potęga obecnie wykorzystana w znikomym stopniu.

Anonimowy pisze...

Lecz się człowieku, bo uzależniony jesteś! Idź na spacer albo nakarm łabędzie/gołębie/sowy/kruki!